9 lutego odbył się w naszej szkole kolejny już turniej e-sportowy. Zeszłoroczna odsłona zgromadziła wielu uczestników a przedmiotem zmagań była gra League of Legends. Tym razem uczniowie podjęli rywalizację w innej bardzo popularnej grze jaką jest FIFA 16. W zmaganiach wzięli udział zarówno uczniowie szkoły podstawowej i gimnazjum, a emocji nie brakowało od początku do końca.
Uczniowie zaopatrzeni we własne konsole, przystąpili do rywalizacji w dwóch kategoriach - szkoła podstawowa i gimnazjum. Do rywalizacji zgłosiło się prawie 50 osób, ale ponieważ trwają ferie i część uczestników zapewne wypoczywa gdzieś w alpejskich chatkach, na turniej przybyło w sumie 16 uczniów, ośmiu z klas szkoły podstawowej i drugie tyle z gimnazjum. Dzięki temu rozgrywka mogła odbyć się w systemie pucharowym podobnym do tego znanego z prawdziwej Ligi Mistrzów. Każda para grała mecz i rewanż, a w przypadku remisu obowiązywała zasada tzw. złotego gola (kto pierwszy strzeli bramkę). Każdy z uczniów wylosował numer startowy i mogliśmy zacząć zabawę. Rywalizacje szkoły podstawowej i gimnazjum odbywały się równolegle więc zacznijmy od szkoły podstawowej.
W pierwszej parze zmierzyli się ze sobą Dawid Krawczyński i Marcin Więckowski. W meczu otwarcia Marcin pokazał swoje umiejętności z jak najlepszej strony wygrywając 3:0 a w drugim przypieczętował awans, ale Dawidowi udało się strzelić honorową bramkę a dwumecz zakończył się wynikiem 7:1. Z jeszcze lepszej strony zaprezentował się Wiktor Dworak nie dając szans Bartkowi Tchorkowi wygrywając 5:1 , 6:1 i objął prowadzenie w klasyfikacji zdobytych bramek. Znacznie bardziej zaciętą rywalizację stoczyli w parze trzeciej Jakub Godlewski i Kacper Ziółkowski. Pierwszy mecz wygrał Kuba 3:2. W drugim meczu długo utrzymywał się identyczny wynik na korzyść Kacpra i zapowiadało się na dogrywkę jednak w końcówce meczu Kuba wykazał się opanowaniem i zdołał zdobyć zwycięskiego gola na 3:3. W ostatniej parze zmierzył się Tymek Szwech i Bartek Baniecki, który wygrał dwukrotnie uzyskując wynik 3:2, ale jak się później okazało nie pokazał wszystkich swoich możliwości. Pierwszą parą półfinałową był Marcin i Kuba. W pierwszym meczu Marcin wygrał zdecydowanie 5:1. Rewanż miał być formalnością ale Kuba wierzył w odrobienie strat z pierwszego meczu. Po bardzo zaciętym spotkaniu uległ jednak przyszłemu finaliście 3:4. Faworyt po pierwszej rundzie - Wiktor zmierzył się w drugim półfinale z Bartkiem. Walka była zacięta i pierwszy mecz zakończył się zwycięstwem Wiktora 3:2. W drugim spotkaniu klasę pokazał jednak Bartek i nie dał szans rywalowi z nawiązką odrabiając straty z pierwszego spotkania wygrywając 4:0 i to on znalazł się w finale. Zmotywowany porażką Wiktor zmierzył się w meczu o 3 miejsce z Kubą i zapominając o niepowodzeniu w półfinale, pewnie pokonał kolegę z klasy szóstej 6:3, zdobywając tym samym najwięcej bramek w całym turnieju - 24. Wtajemniczeni wiedzą, że Wiktor zdobył 25 bramek, ale jedną - samobójczą, choć przedniej urody, nie będziemy uzupełniać jego fantastycznych statystyk :-). Finał to już prawdziwy horror. Walka była bardzo zacięta jednak długo prowadził Bartek, mając skromną jednobramkową zaliczkę. Gdy już wydawało się, że nic nie odbierze mu zwycięstwa w 90 minucie podyktowany został rzut karny dla zespołu Marcina! Ten nie wytrzymał jednak presji, karny obroniony i mecz zakończył się wynikiem 1:0 dla Bartka!

Obok uczniów szkoły podstawowej rywalizowali uczniowie gimnazjum. Również tutaj nie zabrakło emocji. W parze pierwszej Piotr Bonkowski nie pozostawił złudzeń Olkowi Tychońskiemu wygrywając pewnie 4:1 i 7:0. Druga para - Kacper Borowski i Bartek Ziółkowski rozegrali bardzo emocjonujące spotkanie. Każdy z nich wygrał po jednym meczu, a ponieważ w obydwu wyniki były identyczne - 2:1, potrzebna była dogrywka. Złotego gola na wagę awansu zdobył w niej Bartek. W trzeciej parze zmierzyli się ze sobą Piotr Śmigielski i Bartek Włodarczyk. Zarówno w pierwszym jak i drugim meczu Piotr zdobył honorowe bramki a Bartek przeszedł do półfinału wygrywając odpowiednio 3:1 i 4:1. W ostatniej parze zmierzyli się ze sobą Wojtek Bodal i Mateusz Bodal. W pierwszym meczu zwyciężył 2:1 Mateusz, w drugim długo utrzymywał się identyczny wynik na korzyść Wojtka. Kiedy wydawało się, że dojdzie do dogrywki zwycięskiego gola jeszcze w regulaminowym czasie zdobył Mateusz. Półfinały to już bardzo zacięta rywalizacja. W pierwszym z nich faworyt po pierwszej rundzie Piotr Bonkowski zmierzył się z Bartkiem Włodarczykiem. Pierwsza potyczka niczego nie rozstrzygała. Mecz zakończył się remisem 2:2 a gola dającego nadzieję na udany rewanż zdobył w samej końcówce meczu Piotr. Rewanż również stał na bardzo wysokim poziomie. Niestety mechanika gry rządzi się własnymi prawami i w kuriozalnych okolicznościach po błędzie bramkarza na prowadzenie wyszedł Bartek. Jak się później okazało był to gol na wagę zwycięstwa a mecz zakończył się wynikiem 3:2 dla Bartka. W drugim półfinale rywalizowali ze sobą Bartek Ziółkowski i Mateusz Bodal. Pierwszy mecz również niczego nie przesądzał, zakończył się wynikiem 3:3. W drugim meczu przez długi czas skromną jednobramkową zaliczką prowadził Bartek. Mateusz starał się jak mógł, jednak w końcówce jego nadzieje rozwiał rywal strzelając drugiego gola i mecz zakończył się wynikiem 2:0. Porażka w półfinale widocznie zmotywowała Piotra, a jednocześnie podcięła skrzydła Mateuszowi, który w meczu o trzecie miejsce wyraźnie zrezygnowany przegrał 0:8. Tym samym Piotr uzyskał 23 trafienia, najwięcej ze wszystkich uczniów gimnazjum. Finał to już prawdziwy popis graczy. Gdy wydawało się, że Bartek Włodarczyk pewnie wygra finał prowadząc 4:1 w meczu z Bartkiem Ziólkowskim, ten drugi w fantastyczny sposób zaczął odrabiać straty i zrobiło się 4:3. Niestety mecz trwa jedynie 90 minut i na dogonienie rywala nie starczyło już czasu.

Na koniec towarzysko zmierzyli się ze sobą zwycięzcy obydwu grup. Bartek Baniecki długo prowadził 1:0 ale ostatecznie uległ starszemu koledze 3:1. As gimnazjum pokazał, że można wygrać mecz grając nawet z alternatywnymi ustawieniami pada ;-)
Zwycięzcom serdecznie gratulujemy i mamy nadzieję, że w kolejnych truniejach gracze dostarczą nam jeszcze więcej emocji!


















































