W końcu rzeczony gość o wyglądzie młodego zbuntowanego rockmana ujął w dłonie gitarę (w branżowym języku „wiosło”) i z głośników popłynęły dźwięki szlagieru nieschodzącego przed kilkoma laty z czołówek list przebojów. Energiczny muzyk śpiewał: „Kroplą deszczu namaluję Cię a potem długo saaam, sam w to nie uwierzę…” a na twarzach niektórych odmalował się wyraz niedowierzania. Odważniejsi nieśmiało bąkali pod nosem „Gabriel Fleszar?” inni odpowiadali zaraz „no co ty Fleszar w naszej szkole?
Po chwili tajemniczy gość przeciął spekulację przedstawiając się. Okazało się, że faktycznie uczniowie mieli przed sobą Gabriela Fleszara – muzyka, którego piosenki nie tak dawno śpiewała cała Polska, a który teraz zajął się profilaktyką uzależnień. Gość opowiadał o różnych zagrożeniach czyhających na młodych ludzi. Jednak jeśli ktoś myśli, że był to jakiś sucho faktyczny wykład, to jest w błędzie. Nie było mowy o nudnym moralizatorstwie i grzmiącym tonie. Pan Gabriel opowiadał historie swoich znajomych i przyjaciół, głównie muzyków, którzy przez dokonanie niewłaściwych wyborów znaleźli się na życiowym zakręcie. Wszystko to okraszono sporą dawką znakomitej muzyki w niezapomnianym wykonaniu.
































