Trzecioklasiści odwiedzili małą mogiłę w lesie

miniOd wielu lat uczniowie naszej szkoły pamiętają o ofiarach drugiej wojny światowej i opiekują się grobem, który znajduje się w lesie brwileńskim. W tym roku szkolnym uczniowie klas III a i III b pod opieką pań wychowawczyń: Marii Fortas i Małgorzaty Matyaszek oraz pani pedagog Moniki Prusaczyk wybrali się do lasu 28 października.

Po dojściu na miejsce, gdzie znajduje się grób, pani Maria Fortas opowiedziała dzieciom, dlaczego mogiła znajduje się w lesie i kto w niej spoczywa. Zostali tu pochowani młodzi ludzie - studenci z Łodzi, którzy po ucieczce z obozu szukali schronienia. Doszli do Maszewa, gdzie mieszkali koloniści niemieccy. Nie różnili się oni niczym od ludności polskiej. Nosili podobne stroje, mówili poprawną polszczyzną. Studenci nie wiedzieli, że znajdują się w niemieckiej wiosce. Chodzili od domu do domu i prosili o pomoc. Zapukali wreszcie do drzwi starego Niemca, który obiecał pomoc. Nakarmił uciekinierów, a następnie powiedział, że w lesie jest szałas i tam mogą przenocować. Wyprowadził ich do zagajnika, następnie zamordował i ciała zostawił. Rano mieszkaniec wsi (jeden z niewielu Polaków w okolicy) pochował studentów w miejscu, gdzie zginęli.

Po uporządkowaniu grobu, zgrabieniu liści, stanęły na nim kwiaty i znicze. Wszyscy zebrani wokół mogiły uczciły pamięć zmarłych głośną i cichą modlitwą. Podczas pobytu przy grobie uczniom towarzyszyła atmosfera zadumy i skupienia.

Dzień był ciepły jak na koniec października. Wędrówka przez las była świetną okazją dla trzecioklasistów do podziwiania uroków polskiej złotej jesieni i spędzenia czasu na łonie natury.