Dzisiaj otrzymałam e-mail od przewodnika, który oprowadzał grupę młodzieży z naszej szkoły po krakowskich zabytkach. Myślę, że treść nie wymaga komentarza.
Małgorzata Bartos-Piątkowska
Oto on:
Dzień dobry,
W piątek miałem niebywałą przyjemność oprowadzać pewną przesympatyczną wycieczkę dzieci. Była to grupa gimnazjalistów z Państwa szkoły. Dzieci były nad wyraz grzeczne, miłe, kulturalne i nie sprawiały nawet najmniejszych problemów, a wiemy, że młodzież w tym wieku potrafi być różna. Tak jak ja rozumiem, że nie każdego musi interesować historia, sztuka, czy ogólnie zwiedzanie, takim samym zrozumieniem wykazały się dzieci. Nawet, jeśli któreś z nich nie było pasjonatem tych dziedzin, to w żaden sposób nie przeszkadzało odbioru innym.
Z całego serca gratuluję wychowanków. Co niektórym należy się podniesienie ocen z historii za samo zainteresowanie oraz za wiedzę jaką się wykazywali kiedy zadawałem pytania.
Serdecznie pozdrawiam wszystkich opiekunów i uczestników, a szczególnie jedną z Pań nazywaną przez dzieci "ciocią Haliną" oraz Maćka, chłopak da sobie radę w życiu.
Sobie życzyłbym wyłącznie tak wspaniałych dzieci na wycieczkach.
Pozdrawiam
Wojciech Zabielski
Licencjonowany przewodnik miejski po Krakowie
nr licencji 3.22.2013.
Dziękujemy za ciepłe słowa i również serdecznie pozdrawiamy!






















